Zaloguj się do forum, aby móc korzystać ze wszystkich jego funkcji!

[450] LAZY SMART

Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 3.75
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tryby wyświetlania wątku
[450] LAZY SMART
 frygi 
Brawo
Szacun za wytrwałość
Carlsson Cabrio by FrygiCool Evil or very mad
 Odpowiedz
 LAZY. 
(23.06.2020, 07:02)obwd-crash napisał(a): W mnie w piku, podczas ostrego butowania,  ciśnienie na wskaźniku (Auto Gauge) dobija do 1,3 bar i natychmiast spada do około 1,2 bar - tzn. zawór wastegate prawidłowo upuszcza - reguluje max. ciśnienie turbiny, no i dale już trzyma "tylko" około 1,2 bar.
Przy 70km/h jest około 0,2-0,3 bar, przy 90km/h jest około 0,6-0,7 bar. Bezwietrzna pogoda, jazda solo, bez innych pojazdów zmniejszających lub zwiększających opór powietrza.

To się mniej więcej zgadza z tym co dzisiaj jadąc obserwowałem.
Nieczynne Sad
 Odpowiedz
 LAZY. 
Nooo, jestem po dwóch tankowaniach i około 1000km nalotu.
Dziś dokonam profilaktycznych oględzin czy nic nie cieknie itd.
Korasa jeszcze nie podmieniłem, czekam na lepszą pogodę.


Zbieram siły na remont przedniego zawieszenia.
Amorki mam nówki Bilsteina i czekają one z hmm 3-4 lata, kupione od forumowicza.

Coś mi tam tłucze po wjechaniu w dołek.   Tam są zapewne jakieś poduszki, gumy czy coś. Potrzebuję namierzyć oznaczenie, bo nie chcę auta rozwalić żeby tydzień stało.
Będę miał komplet części to się za to wezmę... Maglownica elektryczna też czeka od niepamiętnych czasów, może to akurat na nią pora??? Mad 
No i jak maglownica to i silniczki w lampach. I z mechaniki nie zostanie mi nic do roboty.
Niby duperele, ale systematycznie podzieliłem na etapy te moje zabawy.
















'
Nieczynne Sad
 Odpowiedz
 obwd-crash 
Element nr 15 na rysunku
https://merc.com.ua/mercedes-benz/cat/or...4a55103f20
Smart Fortwo 450 cdi 2000 rok, było 41KM jest 59KM
[Obrazek: icon1.png]
Mam go od 10-2011 i przebiegu 150 000 km, obecny przebieg ponad 396 500 km !!!!  Evil or very mad 
 Odpowiedz
 LAZY. 
No, teraz jestem  w domu. Trochę będzie dłubania żeby to wymienić, ale łebki śrub miałem już dawno nasmarowane więc łatwiej powinny odpuścić.  Poducha, odbijacz i osłona z tego co widzę wchodzi w skład wymiany. Poducha jest w zestawie z podkładkami więc to też będzie nowe.
Nieczynne Sad
 Odpowiedz
 LAZY. 
Jak nie sraczka to urok. Coś mi wyje w kołach. Ruszanie kierownicą zwiększa głośność tego wycia. Jakbym traktorem jechał.
Dopompuję koła bo może to opony tak wyją? Embaressed 
 Jak składałem tył to luzu nie wyczułem, ani jakiejś nierównej pracy półosiek w piastach. W skrzyni łożyska też ok.
Słychać to bardziej z prawej strony, ale nie mam jak samemu ocenić które koło- ktoś by musiał furę poprowadzić.

Mam już wszystko do wymiany w przednim zawieszeniu więc przyjrzę się łożyskom.
Zapasowe części mam więc czas będzie podstawić.





Udało się po latach dorwać moduł wspomagania do 450/452 przypadkiem szukając dla forumowicza modułu do 451
Cena była śmieszna więc się nie zastanawiałem. Maglownicę mam nówkę sztukę więc jest okazja dłubnąć przy okazji modernizacji zawieszenia.

Kolejna naprawa to elektryczna regulacja świateł, nigdy nie działała. Czas się tym zająć. Od forumowicza mam układy, pozyskałem z wraku też drugie lampy- zobaczymy w jakim są stanie.



Od wymiany silnika najechałem 3tysiaki km, silnik chodzi dobrze.  Jednak zauważyłem że osobnik który wymieniał łańcuch rozrządu chyba wszystkiego nie wymienił bo wg mojej opinii jest deko nie naciągnięty. Zakładam że na górnej zębatce nie da się unieść łańcuszka nawet o milimetr czy dwa jak jest sprawny napinacz i ślizgi?


Kolejna bajka to EGR- nówka pewex był, Możliwe że się zrypał bo nawet na zimnym silniku był otwarty i silnik się dławił.

Został zaślepiony dolot i jest git. Jednak co któreś uruchomienie silnika fura jest mułowata, a jak odpalę ciepłą  to nawet jak delikatnie dodaję gazu i się ekstra zbiera.  Czy potrzeba mi emulatora EGR czy mam gdzieś usterkę? Na poprzednim silniku działo się podobnie lecz olewałem temat.  

Zostały drobiazgi z gadżetów do podłączenia, ale o tym jak skończę dłubać z tym co wyżej.
Nieczynne Sad
 Odpowiedz
 krzyss 
W benzynie sie ciutke da uniesc lancuch.
 Odpowiedz
 LAZY. 
Pogoda do zadu, ale coś tam dłubię. Wydłubałem mu lampy i dobrałem się do siłowników.
Takie rzeczy co się tam wyprawiają to pojęcie ludzkie przechodzi.

W każdym siłowniku inna usterka, spalony układ, zalanie, urwany czpień potencjometru, wytarty potencjometr jakby chodził non stop, zamęczona zębatka... No, a to tylko dwie sztuki otworzyłem, jutro otworzę kolejne dwie. Jakie są szanse że złożę jeden zestaw? Wink 

Przyczyna wycia w kołach ustalona, wystarczyły dwa dni ekstra pośmigać. Prawy przód dostał pięknego luzu Very happy 
Rano odbieram piasty wraz z nowymi pierścieniami abs więc i to mi odpadnie.

Czy na niepodłączonej elektryczne magolwnicy da się kręcić tak samo jak w zwykłej?
U mnie nie ma chyba wiązki do sterownika, albo kostka która tam wisi w wiązce to ta, ale nie pasuje do tego sterownika.
Nie idzie znaleźć opisów do tych kostek i poruszam się po omacku.

No nic, jutro dalej się bawię.
Nieczynne Sad
 Odpowiedz
 psuwacz 
U mnie nie było wiązki, udało się dokupić nową za jakieś dziwne pieniądze.
 Odpowiedz
 LAZY. 
Elektryczna regulacja wysokości świateł naprawiona.
Amorki wymienione, piasty wymienione.
Teraz autem przez kangurka mogę normalnie przejechać, jak normalnym autem Very happy 
Starych amorków nie wykręcicie, trzeba górną nakrętkę ciąć, najlepiej tylko talerzyk górny tuż nad kielichem odciąć i resztę już jak będzie na stole.

Nie wszystko sprzedają więc jedną nakrętkę która trzyma gumę i łożysko należy odzyskać, tak samo jak te talerzyki co się o nie sprężyna opiera. Znaczy ja  nowych nie spotkałem tak od ręki.
Dolne mocowanie sprężyny nabite jest na amor i po podgrzaniu palnikiem trzeba je z niego zbić.
Zapytacie dlaczego nie wykręcicie? No bo gniazdo na imbus jest tak skorodowane zazwyczaj że się klucz obślizguje.
Lepiej uciąć i po zawodach.  Jak ktoś ma fart to żabą można przytrzymać za środek amortyzatora i odkręcić dolną nakrętkę. Jak się obślizguje to szlifierką nacinamy ten ,,pręt" tak by klucz 15 nabić i odkręcimy już na luzie= ale to już jak mamy amorka na stole i ściśniętą sprężynę.

Potem przy zakładaniu amora na miejsce trzeba użyć sposobu żeby  go na miejscu umieścić, przydaje się kawał rury i grawitacja.

Generalnie jak na pierwszy raz to mi się po kilka godzin na jedną sztukę zeszło. Warto później wszelkie gwinty i nakrętki przesmarować, inaczej kolejnym razem walka z nimi będzie od nowa. 

Nie spodziewałem się też walki z serwomechanizmem świateł. Małe badziewie z silniczkiem, potencjometrem i układem scalonym.
Mając 4 sztuki udało mi się złożyć dwie możliwie jak najlepsze.
W tym dziadostwie wszystko się zaczyna od usterki potencjometru który się przeciera i silnik się nie wyłączy co skutkuje:
Jego spaleniem jak dojdzie do końca, wyszczerbieniem zębatek, spaleniem układu.   Jak chcecie naprawić to dobrze to trzeba zregenerować potencjometr- wystarczy nieco ślizgi rozgiąć żeby po nowym śmigały i zabezpieczyć nieco smarowidłem przed nadmiernym ścieraniem. Kolejnym zadaniem jest regeneracja silnika- nie samo przesmarowanie olejem panewek, a zajrzenie do środka, umycie i regeneracja komutatora - o wyjechanych szczotkach do zera nie wspomnę. Na trzy silniki dwa po kilku użyciach zatrzymywały się w martwym punkcie i ani w prawo, a ni w lewo. Maleńkie szczotki od dawna w tych silniczkach nie istnieją, aż dochodzi do zjechania komutatora. Jeżeli da się to jeszcze oczyścić to ok, jak nie to szukamy innego rozwiązania- np podobnego silnika na dawcę szczotek.
Na końcu pada układ, czasem wdaje się korozja po jakimś deszczu...
Da się to naprawić, a potem lepiej nie używać Laughing
Tak sobie teraz siedzę i doszedłem do wniosku że wszystko co w tym aucie było do naprawy zostało przejrzane i naprawione. Jak to się mówi: wszystkie systemy sprawne.

Teraz mogę się dalej zająć modzeniem Wink
To tak w skrócie, foty są na FB

O podmalowywaniu i czyszczeniu z rdzy to już się rozpisywać nie będę. Elementy zawieszenia rdzewieją i będą rdzewieć.
Nieczynne Sad
 Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Menu