Zaloguj się do forum, aby móc korzystać ze wszystkich jego funkcji!

Poradnik - Kupno auta używanego - pułapki

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tryby wyświetlania wątku Wątek zamknięty 
Poradnik - Kupno auta używanego - pułapki
#1
 PKO 

Zamierzasz kupić używane auto? Poniżej opiszę kilka przekrętów jakie stosują handlarze (sprzedawcy). Oczywiście nie należy generalizować, nie wszyscy handlarze to oszuści Cool, ale trzeba być czujnym.

Ogłoszenie na zagranicznym portalu
Ogłoszenie na krajowym portalu
Komis nie ponosi odpowiedzialności za sprzedane auto
Oszczędzanie na podatkach
Auto poflotowe
Cofanie licznika
Sposób na wtórnik
Kilku poprzednich właścicieli auta
Odpicowywanie auta
Zadatek
Doradca - obrzydzacz




Ogłoszenie na zagranicznym portalu
Oferowane auto jest w super stanie, co widać na zdjęciach i w opisie, a cena przystępna. Kontakt z obcokrajowcem (zdarza się, że również z krajanem) tylko mailowy. Zasada jest prosta, musisz wpłacić ok. 30% wartości auta i gościu Ci je "przyśle" do Polski lub nim "przyjedzie". Masz kilka dni na decyzję czy chcesz kupić towar, jeśli tak to wpłacasz resztę kasy, jeśli rezygnujesz, to "dostajesz zwrot" wpłaconych pieniędzy. Oczywiście po wpłaceniu zaliczki kontakt się urywa, a gościa możesz szukać np. na. Yahoo.


Ogłoszenie na krajowym portalu
Często zdarza się, że ładne auto z komisu w innym mieście już dawno zostało sprzedane (co nie zawsze jest w sposób "rzucający się w oczy' zaznaczone w ogłoszeniu). Właściciel komisu się nie przejmuje, że musiałeś tyle km przejechać (ściemnia, że auto było, ale przed chwilą "zostało sprzedane"), przecież jest na placu tyle "ładnych" aut ? proszę wybierać (grunt do dobra reklama komisu). A jeśli nawet auto jest dokupienia, to znacznie się różni od tego na zdjęciach. Nie ma nowych alufelg i opon, są mankamenty lakiernicze, a czasami nawet wyposażenie się nie zgadza ("błąd pisarski" w ogłoszeniu). Chcesz mieć alufelgi i opony takie jak na zdjęciu (z ogłoszenia), nie ma problemu, za dodatkową opłatą możesz sobie je dokupić.


Komis nie ponosi odpowiedzialności za sprzedane auto
Jeśli komis sprzedaje nam auto, to ponosi prawną odpowiedzialność za jego ukryte wady, itp. Ale b.łatwo się takiej odpowiedzialności pozbyć? kupujesz w komisie, ale od prywatnej osoby. Sprzedawca mówi, że auto jest od "kolegi" i (podaje do niego nr tel.). Dogadujemy się z "kolegą" i od "niego" kupujemy auto. A wtedy ustawa konsumencka i ew. prawa (do zwrotu auta lub obniżenia jego ceny nam nie przysługują, auto "kupiłeś" od osoby prywatnej). Więc można handlować autami i nie ponosić żadnej odpowiedzialności (za "wciśnięty" złom).

Oszczędzanie na podatkach
Znalazłeś w komisie auto które Ci odpowiada. Kupując je właściciel komisu proponuje wpisanie znacznie niższej kwoty na fakturze. Po co ma płacić większy podatek, a i Ty też możesz trochę kasy zaoszczędzić. Pomijając fakt, że to jest niegodne z przepisami, to w razie jakiś kłopotów z autem pozbawiasz się możliwości jego reklamacji (zwrotu). Jeśli sprzedawca zgodzi się na jego zwrot, to zwróci Ci tylko tyle kasy ile jest wpisane na fakturze.

Auto poflotowe
Uprzejmy sprzedawca zachwala stojące tam auta, może "ogólnie coś" o ich stanie technicznym powiedzieć. Chętnie wyciągnie miernik lakieru i pokaże, że gdzieniegdzie auto było podmalowane, ale to "normalne", bo auto było "tylko" zarysowane. A tak faktycznie wypadkowość aut flotowych jest b.duża, i ich przebiegi też są b.duże (one również mogą być cofnięte np. z 260 tys.km na 120 tys.km). Często dana część blacharska nie była tylko zarysowana, ale auto uczestniczyło w poważnym wypadku. Zarządcy floty kierują się głównie ekonomią i naprawiają często auta poza ASO (tam się jeździ tylko na co drugi przegląd, żeby książka serwisowa ładnie wyglądała), a auta się wymienia, jeśli są już znacznie zużyte.

Cofanie licznika
Bardzo dużo osób szuka auta używanego z przebiegiem do 150 tys.km. Klient "nasz Pan", nic trudnego, b.dużo aut ma "korektę" licznika (trafiającą w gusta kupującego). W dzisiejszych licznikach, cofnięcie przebiegu, to dla "znawców tematu" bardzo prosta sprawa. A odpowiedzialność prawna za oszustwo? Przecież nie wiadomo czy licznik cofnął pierwszy, czy drugi właściciel, czy sprzedawca w komisie, czy pośrednik, handlarz, itd. Ustalenie winnego jest zazwyczaj nie możliwe. Dlatego z "korekty" liczników oprócz handlarzy korzystają nawet dealerzy sprzedający auta używane (a przebieg w książce serwisowej można sobie wpisać taki jak potrzeba, czystą książkę można kupić np. na allegro, właściwą pieczątkę wyrobić za 30zł, itd.). Jedyny sposób na sprawdzenie stanu licznika (oprócz sytuacji, gdy uda nam się uzyskać takie info w ASO), to kontakt (listowny) z poprzednimi właścicielami auta (którzy są wpisani do Karty Pojazdu).
Przykładowo, większość Niemców kupuje nowe auto z silnikiem diesla, gdy roczny przebieg wynosi ponad 40 tys.km.

Sposób na wtórnik
Prosty sposób na pozbycie się niepotrzebnych wpisów (że auto jeździło na TAXI, miało dużo właścicieli, instalację LPG, itp.) w Karcie Pojazdu czy dowodzie rejestracyjnym. Zgłosić "zagubienie" takiego dokumentu i dostaniemy wtórnik, w którym już takich wpisów nie będzie, tylko ostatnie aktualne dane. Dlatego jeśli widzimy wtórnik, to trzeba zachować b.dużą ostrożność.

Kilku poprzednich właścicieli auta
Czasami okazuje się, że auto w ciągu 1 - 2 miesięcy zmieniło kilku właścicieli (np. pomiędzy aukcją poleasingową a komisem, też byli inni właściciele samochodu). Kupując takie (nie przerejestrowane) auto dostajemy kilka faktur lub umów sprzedaży. Oczywiście jest to zgodne z prawem i auto możemy zarejestrować. Tylko jaki jest stan faktyczny samochodu (czy prawdziwość wpisów w książce serwisowej) tego się nie dowiemy i wszelkie machlojki sprzedającemu ujdą na sucho (nie wiadomo kto kiedy kogo oszukał z "poprzednich" właścicieli auta). Wszelkie ewentualne reklamacje są skutecznie odrzucane.

Odpicowywanie auta
Handlarzowi opłaca się wydać nawet kilka "baniek" na porządne odpicowanie auta. Wtedy może za auto uzyskać nawet kilka tys.zł więcej. Handlarz może sam podpicować auto lub zrobić to kompleksowo (fachowo) w odpowiedniej firmie (które świadczą usługi dot. renowacji aut). Picowaniu najczęściej podlega: nowe obszycie kierownicy, wymiana (porysowanych, odbarwionych) plastików, zmiana nakładek na pedałach, profesjonalne odświeżenie lakieru i czyszczenie wnętrza auta (pranie tapicerki, czasami nawet jej wymiana), itp. Zakres "picerki" zależy od wartości auta, ale się opłaca, bo klient chce kupić zadbane i nie wyeksploatowane auto.

Zadatek
Znalazłeś "fajne" auto i chcesz na następny dzień sprawdzić je w warsztacie. Proszę bardzo, tylko musisz wpłacić zadatek (np. 500 lub 1500zł), żeby auto było dla Ciebie zarezerwowane. W razie czego, to zadatek Panu "zwrócimy". Bardzo często wizyta w warsztacie wykazuje, że auta nie opłaca się kupować (nie jest tak dobre jak zachwalał sprzedawca). A zadatek? Zgodnie z prawem nie podlega zwrotowi (co innego zaliczka) i sprzedający na tym bezwzględnie korzysta. Jest tak dużo ofert aut używanych, że nie należy dawać się naciągać na płacenie zadatków czy zaliczek (to nie prawda, że do używanych aut "stoją" kolejki chętnych do ich zakupu i trzeba je rezerwować, a jeśli nawet by się zdarzyło, że ktoś inny kupił to auto, to jest wiele innych).

Doradca - obrzydzacz
Zawsze kupując auto używane warto zabrać ze sobą osobę która zna się na autach (i może bez emocji nam doradzić). Koniecznie trzeba sprawdzić dokumenty auta (czy wszystko się zgadza), a nawet podjechać autem do jednostki policji i sprawdzić (za darmo) czy nie jest kradzione. Na umowie kupna auta muszą być dane sprzedającego (tj. osoby która faktycznie nam auto sprzedaje, a nie jakiego "Kowalskiego", czy nie istniejącego "Helmuta"). Jeśli uważamy, że auto faktycznie nadaje się do kupna, to obowiązkowo jedźmy nim do sprawdzenia do warsztatu (nawet jeśli auto nie ma ważnego OC i nie można nim wykonać jazdy próbnej, to w uzasadnionym przypadku warto je zawieść do warsztatu na lawecie). Nie należy ulegać zbytnio emocjom, nie od parady handlarze mówią, że, jak się przejedzie, to kupi, co wcale nie znaczy, żeby rezygnować z jazdy próbnej (ale i tak prawdę o faktycznym stanie auta poznamy dopiero podczas jego sprawdzenia w warsztacie).


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kupno klosza kierunkowskazu Ewa Stasiak 1 219 15.01.2017, 16:57
Ostatni post: LAZY.



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Menu